No właśnie! Co można znaleźć w książkach? Scenariusze, które już napisało komuś życie. Marzenia. Wyobrażenie świata. Historię. Fantastykę. Co kto lubi, co kto chce. Od wyboru do koloru.
Z filmami już nie jest tak prosto.
W nawiązaniu do przemyśleń… Po pierwszym odcinku serialu „Prosta sprawa” sięgnęłam po Wojtka Chmielarza i jego serię o Bezimiennym. Zanim skończył się serial pochłonęłam pierwsze dwa tomy tej serii. Może trochę przez Mateusza Damięckiego. Jego rola w serialu – rewelacja. Nie tylko zresztą tu, bo w Furiozie wymiata.
Seria może być spokojnie interpretowana jako właśnie szukanie przez głównego bohatera swojego miejsca. Czy szuka tego miejsca? Czy ucieka przed przeszłością? Czy boi się z nią zmierzyć? A może ona nie chce pozwolić mu zacząć wszystkiego od nowa?
Seria Chmielarza, odkrywająca w każdym dotychczasowym tomie kawałek przeszłości bohatera, jest bardzo dobrze skrojona. Czekam na swój egzemplarz najnowszej części z serii. Kolejnej odsłony o przeszłości bohatera. Mam tylko nadzieję, że autor ma plan na „odkrycie bohatera” w zamkniętej liczbie tomów. Czasami przedłużanie na siłę historii staje się sztuczne i odrealnione. Nawet w książkach trzeba wiedzieć kiedy zakończyć historię, prawda?
